chiñskie m±dro¶ci,
które przetwa³y pokolenia


a b c d g i j k l m n o p r s t u w z

Z dobrego ¿elaza nie robi siê gwo¼dzia, z dobrego cz³owieka nie robi siê ¿o³nierza.

Z morderc± swego ojca nie bêdziesz ¿y³ pod tym samym niebem.

Z poetami, malarzami i muzykami jest tak samo jak z grzybami: w¶ród dziesiêciu tysiêcy jeden dobry.

Z rana przyjaciele, wieczorem wrogowie.

Za krzywdê p³aæ sprawiedliwo¶ci±, ³askê op³acaj ³ask±.

Za mord trzeba daæ ¿ycie, za po¿yczkê trzeba zwróciæ pieni±dze.

Zacni d³ugo nie ¿yj±.

Zadaniem sieci jest z³apanie ryb.

A kiedy z³apie siê ryby o sieci siê zapominana.

Zadaniem potrzasku jest z³apanie królika.

A gdy z³apie siê królika o potrzasku siê zapomina.

Zadaniem s³ów jest z³apanie idei.

A gdy uchwyci siê idee, s³ów siê zapomina.

Gdzie znajdê tego, który zapomnia³ s³ów?

To z nim chcê rozmawiaæ.

Zamiast innych siê radziæ, rad¼ siê samego siebie.

Zamo¿no¶æ uzyskana z ziemi trwa tysi±c lat, a zyski z urzêdu s± przemijaj±cym dymem.

Zanim siê pojawi cesarz, ju¿ s± dworacy.

Zb³±dziwszy na drodze zawsze mo¿na zawróciæ, ale fa³szu nie mo¿na cofn±æ.

Zbytnia skrupulatno¶æ jest sprzeczna z rozs±dkiem.

Zdejmuj±c buty wieczorem, nie wiesz, czy je w³o¿ysz rano.

Zjesz niegotowane miêso - zaszkodzi ¿o³±dkowi. Powiesz nieprzyzwoite s³owo - zaszkodzi ca³emu tobie.

Z³y m±¿ bywa niekiedy dobrym ojcem, z³a ¿ona nigdy nie bêdzie dobr± matk±.

Z³y syn kocha ¿onê i sprzeciwia siê matce, niedobra matka drêczy synow±.

Znaj wroga i samego siebie, a mo¿esz stoczyæ 100 bitew nie wiedz±c co to pora¿ka.
Zwi±zanego ³atwo biæ.

Zwyczaj wp³ywa na wszystkich, i nikt mu siê nie mo¿e oprzeæ.

Zwykle m±¿ i ¿ona ¿yj± jak dwa ptaszki w tym samym lesie, ale w nieszczê¶ciu rozlatuj± siê, ka¿de w swoj± stronê.

¯aba na dnie studni nigdy nie zobaczy morskich fal.

¯o³±dek pe³en lekarstw i koszula ³atana d³ugo nie wytrzymuj±.

¯ony szukamy dla jej cnoty, a na³o¿nicy dla jej urody.

¯ycie cz³owieka jest jak sen wiosenny, a bogactwa i zaszczyty jak przemijaj±ce chmurki.

¯yj tak, jakby¶ mia³ ¿yæ wiecznie, a pracuj tak, jakby¶ mia³ umrzeæ jutro.